Jeśli sesja jest w szpitalu, pierwsze kilka zdjęć dostaniecie już w ciągu 7 dni. Jeżeli sesja została opłacona z góry, możecie je pobrać od razu, bez znaku wodnego. Jeśli nie – będą ze znakiem wodnym do czasu wyboru pakietu i płatności. Ostateczny termin to maksymalnie 30 dni roboczych, ale zwykle wysyłam je dużo wcześniej, żebyście mogli się cieszyć zdjęciami szybciej.
Nie, nie musicie. Z góry pobieram tylko opłatę za dojazd, jeśli sesja jest poza Opolem. Resztę płatności uregulujecie dopiero po obejrzeniu zdjęć i dokonaniu decyzji co do pakietu. Ale pamiętaj – jeśli sesja jest opłacona z góry – zdjęcia możecie pobrać szybciej i od razu bez znaku wodnego.
Albumy i wydruki projektuję kilka na raz, żeby wysłać je w jednej paczce. Dlaczego? Bo lubię ekologiczne i ekonomiczne rozwiązania, a nie oszukujmy się – jeśli coś jest tańsze dla mnie, to i dla Was. Cały proces zajmuje do 90 dni roboczych, ale zazwyczaj staram się, żeby fotoprodukty dotarły do Was wcześniej.
Sesja po narodzinach w szpitalu nie wymaga żadnych specjalnych przygotowań ani planowania. To cichy, spokojny czas, w którym zapisujemy Wasze pierwsze chwile razem — takie, jakie są naprawdę. Bez scenariusza, bez pozowania i bez pośpiechu, w rytmie wyznaczanym przez Was i maluszka. Stylizacje mogą być dowolne, jednak najlepiej sprawdzają się jasne, neutralne kolory i proste formy — bez nadruków, napisów i wyraźnych logo, które mogłyby odciągać uwagę od emocji. Dla taty polecam wygodne, swobodne ubrania — zamiast sztywnej koszuli z kołnierzykiem lepiej wybrać coś miękkiego i komfortowego. Nie ubierajcie proszę maluszka w komplet na sesję przed moim przyjściem. Zaczniemy od kadrów w pampersie i „skóra do skóry”, a potem wspólnie ubierzecie wasz skarb w coś ciepłego. Sala nie musi być sprzątana — jej codzienność jest częścią tej historii. Jeśli przebywacie w sali dwuosobowej, warto wcześniej poinformować drugą mamę o planowanej sesji. To delikatne spotkanie, pełne bliskości, w którym najważniejsze jest po prostu bycie razem.
Nie każdy potrzebuje wysyłki – większość klientów odbiera zdjęcia osobiście. Koszt wysyłki nie jest wliczony w cenę, bo nic nie jest za darmo (a jeśli ktoś tak mówi, to raczej nie jest z Wami szczery). Gdyby była w cenie, każdy musiałby ją opłacać, nawet jeśli jej nie potrzebuje.
Zdjęcia należą do Was, ale czasem pokazuję je w portfolio, na stronie lub w social mediach – oczywiście tylko za Waszą pisemną zgodą. Jeśli wolicie, żeby nie były publikowane, wystarczy, że w dowolnym momencie mi o tym powiecie.
Polecam neutralne kolory – biel, beż, brąz, czerń – i unikanie dużych kontrastów czy mieszania wzorów (unikajcie pasków, kropek, kwiatków na więcej niż jednej osobie). Najważniejsze, żebyście czuli się wygodnie i byli sobą. W końcu fotografie mają pokazać Wasze prawdziwe „ja”.
Nie trzeba niczego robić specjalnie – nie jestem inspekcją sanitarną. Jak będzie trzeba, to nawet posprzątam! Fajnie, jeśli w sypialni będzie neutralna, jasna pościel albo narzuta, ale naprawdę nie jest to konieczne. Najważniejsze, żebyście czuli się swobodnie w swoim domu.
Jeśli masz jakiekolwiek inne pytanie
jestem do dyspozycji – zapraszam Cię tutaj.